Takie miejsce, w którym możesz spędzić cały weekend, nie wychodząc z hotelu i wracasz super wypoczęty. Albo zabrać ciepłą kurtkę, a zimą wypożyczyć sanki i spacerować po okolicy. W sam raz dla poszukujących relaksu w SPA, ale również na rodzinny wyjazd. 13) FOLWARK BIELSKIE – MAZURY GARBATE Wyjazd na weekend. 2022Kategoria wiekowa:13+ | 1 godz. 31 min | Thrillery. Najlepsza przyjaciółka Beth znika podczas wycieczki do Chorwacji. Beth próbuje ustalić, co się z nią stało, ale każdy kolejny trop okazuje się kłamstwem. W rolach głównych:Leighton Meester,Christina Wolfe,Ziad Bakri. Oglądaj bez ograniczeń. DOŁĄCZ TERAZ. O czym pamiętać, gdy wybieramy się na wspólną podróż z kotem? Jak przygotować siebie i naszego podopiecznego na zwiedzanie świata? Opowiada "Lukrecja the travelcat" - kocia blogerka, która zwiedziła już ponad 15 państw! To musisz ze sobą wziąć w podróż z psem lub kotem! O tych rzeczach warto pamiętać, jeśli wybierasz się na urlop ze zwierzakiem Jako że już w kilku (a raczej kilkunastu) miejscach już z Nikonem byliśmy, podpowiem Wam, na co warto zwrócić uwagę, jeśli jedziecie z kotem na weekend czy dłuższy wyjazd – i chcecie, aby było Wam wszystkim komfortowo. Wielkość pokoju. Jadąc ze zwierzakiem na urlop, zwracajcie uwagę na rzeczywistą wielkość pokoju. Czy to krótki wyjazd, czy długi, pojawia się pytanie, czy kot może z nami jechać? Sąsiedzi są zajęci, rodzina też (lub są daleko), znajomi pracują godzinami, a w hotel czy opiekuna boimy się zainwestować. Niestety decydując się na podróże z kotem, musimy liczyć się z wyzwaniami jakie ze sobą to niesie. . To, że psiarze zabierają swojego pupila na wakacyjny wyjazd, chyba nikogo już nie dziwi. W końcu wakacje najlepiej spędza się z całą rodziną. Poza tym pies na urlopie może być dodatkową motywacją do wypoczynkowej aktywności. A jak to jest w przypadku kotów? Czy każdy kot może pojechać na urlop? Odpowiedź jest krótka: nie. O tym, czy Twój pupil nadaje się do wyjazdu, świadczy przede wszystkim to, jak radzi sobie ze zmianami. Należy pamiętać, że koty bardzo indywidualnie podchodzą do tych kwestii: dla jednych każda nowość będzie czymś ciekawym i będą dążyły do tego, aby jak najlepiej ją poznać, podczas gdy dla innych będzie to źródło strachu i stresu, a kot chętniej się wycofa niż zostanie uczestnikiem wydarzeń. Takiej wstępnej oceny powinien więc dokonać sam opiekun, bazując na dotychczasowych obserwacjach swojego zwierzaka. W razie wątpliwości zawsze może też zapytać o zdanie behawiorystę. Na to, czy kot będzie podróżnikiem, czy nie, mocno wpływa też socjalizacja – im jest ona bogatsza i bardziej urozmaicona, tym lepiej kot będzie się odnajdywał w rozmaitych, nawet dziwnych czy niespodziewanych dla niego sytuacjach. Trudno mówić o intensywnym przyuczaniu kota do podróżowania na pierwszym etapie socjalizacyjnym, czyli w okresie 12 tygodni od narodzin – wtedy malec głównie przebywa z mamą i rodzeństwem, co nie sprzyja eskapadom. Kiedy jednak opuści grupę rodzinną, przejdzie podstawowe procedury weterynaryjne (w tym zostanie zaszczepiony przeciwko chorobom wirusowym), nie będzie przejawiał oznak wycofania i będzie odważnym eksploratorem – można pomyśleć o pokazaniu mu, na czym polega podróżowanie. Pamiętaj jednak o prawidłowej ocenie sytuacji. Jeśli opiekujesz się kotem „po przejściach”, który ma złe doświadczenia ze zmianami, boi się tego, co nowe, a każda wizyta w przychodni weterynaryjnej (nawet ta czysto profilaktyczna) kosztuje go wiele nerwów – zrezygnuj lepiej z zabierania zwierzaka z domu. Przysporzysz mu tylko niepotrzebnego stresu i napięcia. Jeśli opiekujesz się kotem lękliwym, także lepiej zrezygnuj z wyjazdów w jego towarzystwie – taki kot lepiej przetrwa Twoją nieobecność, pozostając w domu, przy dochodzącej opiece. Odradzałabym także dłuższe przewożenie kotów z chorobą lokomocyjną – co prawda, są dostępne środki, które powinny minimalizować jej objawy, jednak ich skuteczność u poszczególnych zwierząt bywa różna, a same objawy są dla kota bardzo nieprzyjemne. Jeśli więc Twój kot wymiotuje w trakcie transportu – nie narażaj go niepotrzebnie na związany z tym dyskomfort. Czy wiesz, że... Choć w naturze koty potrafią w ciągu dnia pokonywać naprawdę spore odległości, to jednak zwierzak, który na co dzień nie maszeruje zbyt wiele, może mieć pewne ograniczenia kondycyjne podczas wakacyjnych wędrówek. Jak wybrać sprzęt do podróży? Na pierwszym miejscu powinno być bezpieczeństwo. Wakacyjna podróż z kotem najczęściej odbywa się w samochodzie (rzadziej w pociągu, choć i tak się zdarza), dlatego należy brać pod uwagę ewentualną stłuczkę czy wypadek. Bardzo często transportery wyposażone są w uchwyty bądź zaczepy do poprowadzenia samochodowego pasa bezpieczeństwa, tak by przypiąć transporter z kotem na tylnym siedzeniu. Tymczasem testy zderzeniowe transporterów pokazują, że takie rozwiązanie wcale nie jest bezpieczne. W wyniku sił działających po zderzeniu (w tym z powodu mocnego napięcia pasa) dochodzi do pękania transportera, który przestaje być ochroną, a wręcz może stać się zagrożeniem. Są jednak transportery, które z tych testów wychodzą pomyślnie (i nie mam tu na myśli profesjonalnych klatek transportowych z własną strefą zgniotu, które, oczywiście, reagują wtedy najlepiej) – są to, ku mojemu zaskoczeniu, transportery materiałowe. Energia powstała w trakcie uderzenia, owszem, dość znacznie je odkształca, ale zwierzę pozostaje w środku, a całość wytrzymuje wstrząs bez szwanku. Dlatego, planując zakup transportera do podróży autem, warto pomyśleć nad takim rozwiązaniem. Pamiętaj też, że dla bezpieczeństwa koty powinny podróżować osobno, a więc ile zwierząt, tyle transporterów! Choć wcześniej byłam pozytywnie nastawiona do idei przypinania kotów nielubiących jeździć w zamknięciu do specjalnego zwierzęcego pasa bezpieczeństwa, to jednak po obejrzeniu kilku filmów z testami zmieniłam zdanie (niestety, tu też głównie dysponujemy materiałem „psim”, ale ciało kota zachowa się w sytuacji kolizji podobnie jak ciało małego psa). Okazuje się bowiem, że, niestety, przy symulowanym uderzeniu wiele szelek czy karabinków nie wytrzymuje sił, które na nie oddziałują, i albo zwyczajnie pęka, a nasz pupil zostaje bez ochrony, albo też zwierzak spada z tylnej kanapy na podłogę auta, po czym boleśnie uderza o siedzenie, co może prowadzić do uszkodzeń kręgosłupa. Dlatego uważam, że jednak odpowiednio dobrany do wielkości zwierzęcia transporter to podstawa. Druga kwesta dotyczy szelek. Tutaj dobór rozmiaru i stopnia dopasowania jest bardzo istotny, bo to od tego, jak dobrze dopasowane są szelki, w dużej mierze zależy bezpieczeństwo kota, np. podczas pieszych wycieczek. Jak pokazują materiały kręcone i umieszczane w sieci przez kocich opiekunów, są koty, które chętnie towarzyszą opiekunom w spacerach, a nawet w terenowych wyjściach np. do lasu czy na górski szlak. W takich miejscach kot także musi być zabezpieczony. Choć w naturze koty potrafią w ciągu dnia pokonywać naprawdę spore odległości, to jednak zwierzak, który na co dzień nie maszeruje zbyt wiele, może mieć pewne ograniczenia kondycyjne podczas wakacyjnych wędrówek. Dlatego warto mieć ze sobą rozwiązanie awaryjne, czyli… plecak lub torbę na kota. Można zaprosić do niej pupila, gdy ten zmęczy się chodzeniem i ponieść go dalej, dokańczając wędrówkę. To jednak sprzęt potrzebny raczej tym, którzy lubią spędzać czas na łonie natury, nie każdemu więc się Zdj. 1. Sylwester to adoptowany ze schroniska kot, który nauczył się podróżować jako dorosły i uwielbia to (fot. archiwum właścicielki kota – Łucji Turowskiej) Jak nauczyć kota podróżować? Jak w przypadku każdej nauki, najlepiej podzielić ją na etapy. To, od czego się zaczyna, to przyzwyczajanie kota do sprzętów podróżniczych: transportera (a także plecaka, jeśli jest taka potrzeba), szelek i smyczy. Warto to robić po kawałku, pokazując zwierzakowi, że nie ma się czego bać. Transporter można ustawić gdzieś w domu, w dostępnym dla kota miejscu, tak aby zwierzak mógł z niego korzystać wedle własnego uznania: bawić się w nim lub spać, jeśli lubi niewielkie kryjówki. W ten sposób sprzęt staje się elementem wyposażenia i nie budzi silnych emocji, gdy nagle jest wyciągany z szafy. Przy pracy nad szelkami warto zacząć od pokazania ich kotu tak, aby wiedział, z czym ma do czynienia. Dopiero w drugim kroku można zapoznać kota z ich obecnością na grzbiecie, pracując w bardzo krótkich interwałach, by nie zniechęcić zwierzaka. Pierwszy kontakt to często dosłownie położenie szelek na kocie (np. gdy ten leży zrelaksowany na boku) i ich natychmiastowe usunięcie. Jeżeli kot zareaguje spokojnie – dobrze jest nagrodzić go ulubionym przysmakiem. Sesje z czasem należy stopniowo wydłużać, aż do etapu, w którym kot swobodnie chodzi w szelkach po domu i podejmuje wszystkie normalne aktywności – z zabawą i kuwetowaniem włącznie. Dopiero wtedy dopina się smycz i przyzwyczaja kota do tego, że coś się za nim znajduje. Często taka praca trwa nawet kilka tygodni, dlatego lepiej zabrać się za nią wcześniej, ponieważ próby przyspieszenia nauki mogą zakończyć się fiaskiem i zepsuć cały efekt. Trzeci krok to pokazanie kotu samochodu. I znów – najlepiej sprawdza się praca etapowa, począwszy od zabrania kota w transporterze do nieruchomego pojazdu. Można wtedy wypuścić zwierzaka w zamkniętym samochodzie (najlepiej asekurując go przy użyciu szelek i smyczy, aby nie zaszył się w jakiejś ciasnej przestrzeni), pozwalając mu zeksplorować przestrzeń we własnym tempie. Kolejny krok to odpalanie silnika, ale bez jazdy. Dopiero kiedy kot będzie czuć się swobodnie w samochodzie z pracującym silnikiem (pamiętajmy, że dla zwierzaka istotne są nie tylko dźwięki i zapachy, ale także wibracje), można wykonać krótką przejażdżkę: początkowo kilka minut wokół domu/osiedla, a później nieco dalej. Ważne, by w czasie tej nauki kot nie doświadczał elementów przykrych (np. podróż do lecznicy na badanie krwi to kiepski pomysł na takim etapie pracy), a po każdej sesji warto nagrodzić go przysmakiem (o ile będzie chciał cokolwiek zjeść w samochodzie). Tym, co bardzo pomaga podczas docelowego przewozu kota na dłuższej trasie, są podkłady higieniczne. Warto wyłożyć nimi dno transportera, aby w razie jakiejś „wpadki” łatwo było usunąć zabrudzone podłoże, a w jego miejsce włożyć kolejny kawałek podkładu (ja zwykle tnę większe arkusze na kawałki odpowiadające gabarytom transportera, z którego korzystam podczas podróży). To prosty sposób na szybkie przywrócenie czystości, a co za tym idzie, na utrzymanie lepszego komfortu zwierzaka. O czym pamiętać przed wyjazdem? Koniecznie trzeba się upewnić, że miejsce, do którego się wybierasz, akceptuje obecność kota. Nie zawsze informacja „hotel przyjazny zwierzętom” jest równoznaczna z możliwością przyjechania z kotem na wypoczynek: dla części hotelarzy „zwierzę to pies” i koniec. Dlatego, aby nie było nieprzyjemności, ustal to konkretnie wcześniej. Licz się też z tym, że za zwierzaka może być wymagana dodatkowa opłata, którą musisz wkalkulować w koszty wyjazdu. Kiedy masz już potwierdzoną kwaterę, sprawdź pobliskie gabinety weterynaryjne oraz odległość do najbliższej kliniki całodobowej (na wszelki wypadek). Dobrą praktyką jest też zadzwonienie przed wyjazdem do najbliżej położonej lecznicy i upewnienie się, czy w okresie, w którym wybierasz się na wakacje, placówka będzie czynna (w końcu lekarz też człowiek i również może mieć w tym czasie urlop albo inny wyjazd). Warto też poprosić o kontaktowy numer komórkowy do lekarza. Kolejna rzecz to przygotowanie samego zwierzaka: dobrze jest sprawdzić, czy ma aktualne szczepienia i odrobaczenia, a na około tydzień przed planowaną podróżą wziąć go na przegląd weterynaryjny. Jeśli kot ma wychodzić z Tobą na spacery, bezwzględnie zadbaj o jego ochronę przed pasożytami zewnętrznymi: pchły i kleszcze są poważnym zagrożeniem, dlatego warto omówić to z lekarzem weterynarii. Osobiście uważam też, że koty, które spacerują w nieznanych nam miejscach, powinny być zabezpieczone przeciwko wściekliźnie – tak, być może jest to przysłowiowe „dmuchanie na zimne”, ale stare dobre przysłowie mówi, że „lepiej zapobiegać niż leczyć” – szczególnie w tym przypadku. Jeśli planujesz wyjazd z kotem, a zwierzak nie został do tej pory zaczipowany – również zadbaj o to koniecznie (wraz ze sprawdzeniem, czy dane zostały prawidłowo umieszczone w internetowej bazie!). Wiadomo, że nikt nie planuje zgubienia kota, ale fakty pokazują, że zwierzęta z wszczepionym i zarejestrowanym czipem mają w razie czego zdecydowanie większe szanse na powrót do domu. Uważam też, że dobrą praktyką jest przyczepienie do szelek adresówki (czy to w formie breloczka z ukrytą w środku karteczką z danymi, czy też np. w postaci grawerowanej blaszki). W razie znalezienia kota z taką przywieszką jego droga powrotna do opiekuna skraca się znacząco! Jeżeli wybierasz się z kotem do innego kraju (co nie jest może bardzo częste, ale jednak się zdarza), upewnij się, jak wyglądają przepisy związane z przewożeniem tam zwierząt towarzyszących. Pamiętaj, że Twój pupil może wymagać specjalnych dokumentów (paszport, zaświadczenie od lekarza weterynarii, aktualne szczepienia itp.), których wyrobienie często wymaga czasu. Dlatego tego typu kwestie warto ustalać nawet z kilkumiesięcznym wyprzedzeniem, aby ze wszystkim zdążyć, ale też zweryfikować przed wyjazdem, by upewnić się, że żadne procedury nie uległy zmianie. Z czego składa się „koci bagaż”? Osoby z mojego otoczenia, które podróżują z kotami, przyznają, że bagaż pupila na wyjazd wcale nie jest mniejszy niż ich własny. W skład kociej walizki powinny wejść: Dwa kocyki – jeden do wyłożenia transportera jako wyściółka pod wspomniany wcześniej podkład, drugi jako ewentualne okrycie transportera z góry na czas przenoszenia, ale też jako zapas w razie jakiejś awarii. W docelowym miejscu pobytu kocyki będą mogły pełnić funkcję posłań, ale też będą ważnym nośnikiem „zapachu domu”, co może ułatwić kotu aklimatyzację. Kuweta – bez żwirku, ale z odrobiną własnego zapachu – dla pewnej grupy kotów lepiej jest, jeżeli ich kuweta ma trochę „starego” zapachu, jest im wówczas łatwiej poczuć się „jak u siebie”. Możesz zatem przed wyjazdem przemyć kuwetę samą wodą, bez środków chemicznych. No chyba, że masz kociego „czyściocha”, który kocha zapach kuwety zaraz po wyszorowaniu, to wtedy nie zmieniaj rutyny. Żwirek – świeży, znany kotu, taki jak zwykle. Nie ma nic gorszego niż pomysł kupienia żwirku na miejscu. Kiedy okazuje się, że takiego, jaki kot lubi, akurat nie ma w sklepie – zaczyna się problem. Dl... Pozostałe 70% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów Co zyskasz, kupując prenumeratę? 6 wydań czasopisma "Animal Expert" Dostęp do wszystkich archiwalnych numerów czasopisma w wersji elektronicznej Zniżki na konferencje i szkolenia ...i wiele więcej! Sprawdź Co zrobić z kotem w wakacje? Czy kot może zostać sam w domu? Jak długo można zostawić kota bez opieki? Czy hotel dla zwierząt to dobre wyjście? O czym pamiętać planując podróż z kotem? Jak wybrać osobę do opieki nad kotem? Wakacje to bardzo trudny czas dla zwierząt domowych. Schroniska zapełniają się porzuconymi kotami i psami. Jeszcze gorzej kończą te zwierzaki, które "opiekunowie" postanawiają po prostu wyrzucić z domu. Ludzie porzucający zwierzę potrafią nawet zaplanować przed wyjazdem, że wyrzucony kot naje się w miejscu dokarmiania bezdomnych. Generalnie koty są traktowane w takich sytuacjach jak zwierzęta samowystarczalne i niezależne od człowieka. To całkowite nieporozumienie. Kot domowy, żyjący pod dachem, w żadnym stopniu nie jest gotowy do bycia kotem wolno żyjącym. Nawet kot wychodzący nie może zostać pozbawiony dostępu do schronienia. Bliskość domów także dla kota żyjącego na wolności jest kluczowa. Dom ludzki dla kota jest kluczowym elementem strategii przetrwania. Dlatego wyrzucanie kota na tak zwaną "wolność" jest nieodpowiedzialne. Nawet, jeśli w sprzyjających warunkach, mając szczęście, taki kot przetrwa, to zawsze jest to dla niego zagrożenie życia, źródło cierpienia, stresu i całej masy skrajnie niebezpiecznych sytuacji. Twój kot ma jednak szczęście. Jego opiekun nie zamierza go wyrzucać. Przecież inaczej nie czytałby tego tekstu. Zastanówmy się jakie są możliwości zapewnienia opieki kotu podczas wakacyjnych wyjazdów. O ile jedziesz - być może twój kot podjął inną decyzję korzystając z pewnego schematu.;) Podstawowy dylemat: zabrać kota ze sobą, czy zostawić w domu? Ogólnie z punktu widzenia behawioru kotów w zasadzie sprawa jest jasna. Najbezpieczniej dla kota i najmniej dolegliwie jest zostawić go w jego domu pod dobrą opieką. Jednak czynników jest oczywiście więcej, do ogólnych zasad dochodzą indywidualne uwarunkowania ludzi i kotów. Do wyboru jest kilka możliwości: kot zostaje w domu pod opieką zaprzyjaźnionej osoby lub profesjonalnego petsittera, kot jedzie ze swoją ludzką rodziną na wakacje, kot jedzie na wakacje do innego, zaprzyjaźnionego domu, kot spędza wakacje w hotelu dla zwierząt. Przy jednodniowym wypadzie zdrowy kot może zostać w domu bez opieki. Jego podstawowe potrzeby ( woda, karma, kuweta) muszą być zabezpieczone na ten czas. Niezależnie od wyboru zadbaj o identyfikację kota. Najlepiej za pomocą czipa. Może się zdarzyć, że kot ucieknie podczas wyjazdu lub twojej nieobecności. Szansę na powrót do domu zwiększa oznaczenie kota. Jeśli ktoś go znajdzie, będzie mógł sprawdzić, kto jest opiekunem i oddać zwierzę we właściwe ręce. Wiele osób stosuje zawieszki adresowe na obróżkach. O wadach takiego rozwiązania pisałam w artykule Co zamiast obroży dla kota? 7 lepszych rozwiązań. Za najbezpieczniejsze i najbardziej efektywne rozwiązanie na dziś uważam wszczepienie kotu czipa. Możliwość odczytania czipa jest coraz większa. Nie ma żadnych wad obróżek, a pozwala na pełną identyfikację zwierzęcia. W przypadku wyjazdów zagranicznych jest to rozwiązanie nieuniknione. Kot zostaje w wakacje w domu (pod zastępczą opieką). O czym pamiętać? Musisz znaleźć odpowiedzialną osobę, która zajmie się kotem pod twoją nieobecność. Kot i przyszły opiekun muszą poznać się i zaakceptować wcześniej, przed wyjazdem. Koniecznie przygotuj pisemną "instrukcję obsługi" kota. Wybierasz petsittera - sprawdź referencje i zawrzyj pisemną umowę. Petsitter i ktoś z twoich bliskich powinni mieć numery telefonów do siebie. Bądź w kontakcie z opiekunem podczas wyjazdu. Zostaw namiary na lecznicę, z której korzystasz i uprzedź jej personel. Kiedy wyjeżdżasz na dłużej lub kiedy twoje zwierzęta wymagają stałej opieki, musisz znaleźć kogoś, kto czasowo cię zastąpi. Jeśli możesz poprosić o to kogoś z rodziny, przyjaciół lub sąsiadów, którym ufasz, to wspaniale. Nawet, jeśli nie masz do kogo zwrócić się z taką prośbą, nie załamuj rąk. Częste są wymiany przysług między kociarzami. Powierzasz wtedy kota komuś, kto również ma koty i podobne do twojego podejście do opieki nad nimi. Potem, to ty opiekujesz się jego zwierzętami, kiedy zachodzi taka potrzeba. Coraz więcej jest także osób, które zawodowo zajmują się petsittingiem, czyli opieką nad zwierzętami podczas nieobecności ich opiekuna. Powierzając komuś opiekę nad kotem zadbaj o przekazanie precyzyjnej "instrukcji obsługi" twojego kota. Przypomnij o nie otwieraniu niezabezpieczonych przed wypadnięciem kota okien, o konieczności sprawdzenia, czy kot ma dobry apetyt, zostaw numer do lecznicy, z której na co dzień korzystasz. Zaprzyjaźniony opiekun przychodzi wtedy do kota codziennie (lub częściej), zmienia wodę i karmi kota, sprawdza, czy kot skorzystał z kuwety i czy dobrze sie czuje. Sprząta kuwetę, poświęca choć chwile na zabawę i głaskanie. To bardzo wskazane, by kota odwiedzała osoba, którą miał okazję wcześniej poznać, polubić i która zna jego typowe zachowania. Specyficznym rodzajem takiej opieki, jest zamieszkanie przez opiekuna z kotem podczas twojego wyjazdu. To coraz częstszy sposób wymiany przysług pomiędzy kociarzami. Jeśli poszukujesz petsittera szukaj nie tyle firmy, a konkretnej osoby, której zaufasz. Pytaj petsittera o jego referencje i doświadczenie w opiece nad kotami. Najważniejsze jest jednak poczucie, że jesteś gotowa zaufać danemu człowiekowi. Zanim wyjedziesz, konieczne jest spotkanie, podczas którego przedstawisz petsitter i kot się poznają. To bardzo ważne, żeby nie zostawiać tego na ostatnią chwilę. Ustalcie szczegóły opieki, podpiszcie umowę określającą obowiązki stron, terminy i warunki. Przekaż wszystkie ważne informacje, nie zakładając, że to wszystko, co dla ciebie ważne, to oczywistości i szkoda tracić na nie czas. Ustal sposób przekazywania bieżących informacji o kocie (na przykład kontakt telefoniczny o określonej porze, czy wiadomość e-mail). Uważam, że dobrym sposobem kontroli sytuacji podczas wyjazdu jest umówienie się na przesyłanie zdjęć. Dobrą praktyką jest przekazanie petsitterowi kontaktu do kogoś z rodziny lub przyjaciół na wypadek sytuacji awaryjnej. Może się przecież zdarzyć, że z jakiegoś powodu nie będzie mógł dotrzeć do kota, lub na przykład twój powrót się opóźni. Oczywiście, ktoś z rodziny powinien mieć też telefon do petsittera. Podróżowanie z kotem - co musisz wziąć pod uwagę, kiedy chcesz zabrać kota na wakacje. Zastanów się, czy stres związany z samą podróżą nie będzie dla twojego kota zbyt duży. Rozważ, czy zmiana miejsca nie będzie dla kota zbyt trudna do zaakceptowania. Planuj podróż uwzględniając bezpieczeństwo, komfort kota i możliwość zaspokojenia jego potrzeb. Wybieraj dostosowane miejsca, w których koty są mile widziane, a personel przeszkolony. Upewnij się, że będziesz mieć czas dla swojego kota. Sprawdź, czy na miejscu będzie dostęp do lecznicy i potrzebnych rzeczy (np. karmy). W przypadku wyjazdów zagranicznych sprawdź i zadbaj z wyprzedzeniem o formalności. Przyzwyczajaj kota do podróżowania. Przyznam, że ogólnie jestem sceptyczna, jeśli chodzi o ocenę korzyści kota z dłuższych wyjazdów. Moje koty nie lubią podróży. Znam także osoby i koty, które podróżują wspólnie na wakacje i sprawia im to przyjemność. Jednak nie ma się co oszukiwać: to nie jest dobry pomysł dla każdego człowieka i nie dla każdego kota. Już samo bezpieczeństwo podczas podroży to temat na osobny artykuł. Kot musi podróżować w odpowiednim transporterku. Z testów przeprowadzanych w USA wynika, że zapięcie pasami na fotelu nie zawsze jest najbezpieczniejszą opcją. Małe transporterki w tych testach dobrze znosiły uderzenia, jeśli były zblokowane na podłodze pomiędzy rzędami siedzeń. Dużo zależy oczywiście od samych transporterów, ustawień siedzeń i konfiguracji wnętrza auta. Zapięcie pasami transportera to absolutne minimum. Są koty, które przeżywają ogromny stres w czasie podróży. Musisz rozważyć, czy stres związany z podróżą nie będzie dla kota dużo większy, niż stres związany z pozostaniem w domu. Zwłaszcza, jeśli to długa podróż. Zanim zabierzesz kota w daleką trasę musisz sprawdzić, jak znosi wyjazdy. Koty są zwierzętami terytorialnymi i zmiana otoczenia zawsze wiąże się w ich przypadku z większym lub mniejszym stresem. Pełna aklimatyzacja kota w nowym otoczeniu wymaga czasu. Jeśli wyjeżdżasz tylko na kilka dni, to zanim kot poczuje się swobodnie, już będzie musiał poradzić sobie z kolejną przeprowadzką, czyli powrotem. Jeśli wyjazd ma być krótki, kilkudniowy, a kot na co dzień nie jest fanem podróży, odradzam zabieranie kota w nieznane. Zabieraj kota tylko tam, gdzie zwierzęta są mile widziane, a warunki pozwalają na zapewnienie im bezpieczeństwa i choć względnego komfortu. Jednym słowem: biwak raczej odpada. Miejsce powinno być dostosowane do potrzeb i bezpieczeństwa kota, także jeśli chodzi o procedury i przeszkolenie personelu. Mam na myśli przede wszystkim zabezpieczenie okien, dostęp do pokoju podczas twojej nieobecności oraz świadomość konieczności zachowania szczególnej ostrożności przez personel podczas sprzątania pokoju, czy przebywania w nim. Zastanów się, czy pobyt w miejscu twojego wyjazdu będzie dla kota przyjemniejszy, niż pozostanie w domu. Weź pod uwagę, że zameldowanie kota w hotelu może nie mieć sensu, jeśli całe dnie będzie spędzał w nim sam, w nieznanym otoczeniu. Kot dużo szybciej zaaklimatyzuje się, jeśli będzie mógł liczyć w nowym miejscu na towarzystwo opiekuna. Jeśli zabierasz kota ze sobą, bądź gotowa na zmianę planów. Czasem trzeba dostosować podróż do potrzeb kota i jego bezpieczeństwa (np. kot nie może zostawać w zamkniętym samochodzie podczas postoju!), a podczas wyjazdu poświęcić mu uwagę. W trakcie pobytu kot może zachorować i wymagać leczenia. Upewnij się przed wyjazdem, że na miejscu będziesz mieć dostęp do lekarza weterynarii i potrzebnych kotu rzeczy (na przykład karmy). Jeśli chcesz, by twój kot wyjeżdżał z tobą na wakacje, przyzwyczajaj go do tego - jest spora szansa, że dzięki temu lepiej będzie znosił zmiany, szybciej będzie się zaklimatyzował w nowych miejscach. Zawsze dbaj o jego komfort. W końcu kot to członek rodziny. W przypadku wyjazdów zagranicznych w grę wchodzi cała pula dodatkowych czynników. Formalności, możliwa kwarantanna, potencjalnie bardzo obciążające procedury podróży lotniczej, zagrożenia dla zdrowia, trudniejszy dostęp do opieki weterynaryjnej, bariery kulturowe i koszty ewentualnych nieprzewidzianych zdarzeń to tylko niektóre z nich. Poza absolutnymi wyjątkami zabieranie kota na zagraniczne, a szczególnie egzotyczne, wojaże uważam za niezbyt dobry pomysł. Kot wyjeżdża bez ciebie do innego domu lub hotelu - o co zadbać? Zaprzyjaźniony dom to taki, który kot zna i akceptuje. Dom musi być gotowy na dostosowanie się do przetrzeb twojego kota. Jeśli są w nim inne zwierzęta, powinny być zdrowe i przyjazne. W domu powinna być możliwość odseparowania zwierząt. Rozważ, czy twój kot dobrze zniesie pobyt w hotelu. Hotel musi być sprawdzony, z doświadczonym, profesjonalnym personelem. Zawsze zawieraj pisemną umowę z hotelem, czytaj regulaminy, jasno wskazuj oczekiwania. Ustal sposób kontaktowania się i kontroli opieki nad zwierzęciem w hotelu. Bądź w kontakcie. Sprawdź z jakiego lekarza weterynarii korzysta hotel. Podaj hotelowi telefon do kogoś na miejscu, a tej osobie kontakt do hotelu. Zawsze przekazuj na piśmie "instrukcję obsługi" twojego kota. Jeśli nie masz możliwości zostawienia kota w jego domu pod opieką, możesz znaleźć zaprzyjaźniony dom, do którego kot będzie mógł się przeprowadzać w tym czasie. To dobre rozwiązanie dla kotów, które są bardzo towarzyskie, ufne w stosunku do ludzi. Wiele kotów ma "dwa domy" i w każdym czują się jak u siebie. Często koty jeżdżą na przykład "do dziadków". W takiej postaci uważam to rozwiązanie za wariant zostawienia kota w jego domu pod rodzinną opieką. Zmniejsza ono ryzyko problemów i pozwala trochę mniej zastanawiać się, co kot robi, kiedy ciebie nie ma, czy bardzo tęskni, czy bardzo się nudzi i czy wszystko u niego w porządku. Kot może również spędzić twoją nieobecność w hotelu dla zwierząt. W takim wypadku przed podjęciem decyzji odwiedź konkretny hotel, sprawdź, jakie panują tam warunki. Poszukaj osób, które już korzystały z jego usług. Prowadzenie dobrego hotelu dla kotów jest dużo trudniejsze, niż jest to w przypadku psów. Także dlatego, że dla kotów kontakt z innymi zwierzętami, nawet nie bezpośredni, może być źródłem ogromnego stresu. Wynika to z faktu, że koty rzadziej niż psy mają możliwość zdobywania pozytywnych doświadczeń z kontaktów z innymi zwierzętami i ludźmi. Najlepiej szukaj hotelu, w którym są wyłącznie koty, albo część przeznaczona dla kotów jest wyraźnie oddzielona od części psiej. Zapytaj, czy do hotelu przyjmowane są wyłącznie zaszczepione zwierzęta, ile ich bywa równocześnie. Warunki w hotelu powinny przypominać dom, a nie płatne schronisko dla zwierząt. Sprawdź, z jakim weterynarzem współpracuje hotel. Zapytaj o wszystkie warunki formalne, regulaminy, procedury i sposób sprawowania opieki. Mówiąc krótko: dowiedz się na miejscu, osobiście, jak wygląda w praktyce dzień kota w tym hotelu. Alarmujące powinny być między innymi: przesadnie ściśle wyznaczane terminy wizyty, odmowa pokazania pomieszczeń, lub ograniczenie do jednego, przygotowanego uprzednio, kwestionowanie twoich wyborów żywieniowych dla kota, odmowa informacji o liczbie zwierząt, zbyt ciasne boksy, brak zainteresowania personelu szczegółowymi informacjami o zwierzęciu, brud w pomieszczeniach, nieświeża karma, brudna woda w miskach, osowiałość zwierząt lub ich nadmierne pobudzenie, brak zainteresowania komfortem twojego kota. Zastanów się, czy warunki są odpowiednie dla twojego kota i czy on będzie dobrze znosił pobyt w hotelu. "Jakoś to będzie" to zła strategia. Są koty, które w obcym miejscu, w otoczeniu innych zwierząt, pod opieką obcej osoby nigdy nie będą się czuły komfortowo. Ogólnie obowiązuje zasada rozstrzygania wątpliwości na korzyść kota, a nie na korzyść hotelu. Wiem, że wiele osób uzna to za przesadę, ale ja nie powierzyłabym również kota hotelowi, którego personel jest nieuprzejmy. Zawsze zawieraj umowę pisemną, jasno wskazującą obowiązki stron, terminy i warunki realizacji. Ustal sposób kontaktu i kontroli realizacji umowy. Uważam, że nie jest przesadą oczekiwanie, że hotel prześle ci codziennie zdjęcie kota z informacją o tym, co u niego. Poza dyskusją jest natychmiastowe powiadomienie cię o niekorzystnych zmianach w samopoczuciu kota i uzgadnianie ewentualnych procedur medycznych. Niechęć do szczegółowych uzgodnień uznaj za powód do rezygnacji z usług hotelu. Zostaw w hotelu telefon do kogoś zaufanego na miejscu, a tę osobę upoważnij do działania w twoim imieniu. Co zrobić, kiedy kot zostaje na krótko (zupełnie sam) w domu? Kot nie powinien zostawać sam na dłużej niż dobę. Zabezpiecz podstawowe potrzeby kota. Nie zostawiaj nawet na dobę bez opieki małych kociąt, kotów chorych itd. Na wszelki wypadek zostaw komuś zaufanemu klucze do domu. To opcja tylko na bardzo krótkie wyjazdy. Dla mnie granicą pozostawienia kota bez zapewnienia mu zastępczej opieki w domu jest doba, może ciut (kilka godzin) więcej. To na tyle krótki czas, że dorosły, zdrowy, przyzwyczajony do pozostawania w domu kot może czuć się komfortowo i bezpiecznie. Kiedy pozostawiasz kota w domu samego, musisz zabezpieczyć jego podstawowe potrzeby. Zostawić odpowiednią ilość wody, pokarmu, czystych kuwet. Przyda się "awaryjna" miska z wodą, na wypadek, gdyby kot na przykład przewrócił tą właściwą. To rozwiązanie nie wchodzi w grę, kiedy masz pod opieką kocięta, zwierzęta chore, które wymagają monitorowania stanu ich zdrowia, podawania leków, a także wtedy, gdy kotów w domu jest dużo. W przypadku grupy istnieje ryzyko, że koty mające duży apetyt zjedzą wszystkie zapasy karmy mniej zainteresowanych dostępem do jedzenia kolegów. Trudniej również zapewnić kotom dostęp do czystej kuwety. Na wszelki wypadek zostaw komuś zaufanemu klucze do domu i powiedz, kiedy planujesz powrót. Będzie mógł zareagować, jeśli coś sprawi, że wrócisz później niż planowałeś. Zawsze zachowaj zdrowy rozsądek i patrz przez pryzmat dobra kota. Wybór najlepszego rozwiązania oczywiście nie zawsze jest bardzo prosty. Trzeba rozważyć wszystkie za i przeciw odnosząc się nie tylko do potrzeb swojego własnego kota (czasem nie jednego!), ale także swoich możliwości i okoliczności wyjazdu. Najważniejsze przy tym jest przekonanie, że kot będzie w bezpiecznym miejscu i pod opieką kogoś, komu ufasz. Czasem jest tak, że jedne nasze wybory wykluczają inne. Przez wiele lat nie wyjeżdżałam na dłużej ze względu na koty, które miałam pod opieką. Nie uważam tego za szczególne poświęcenie. Nie czuję się niespełnionym obieżyświatem. Jednak rozmawiając z przyszłymi opiekunami kotów pytam ich, czy lubią podróżować. I uczulam na to, że będą musieli uwzględniać interes nowego domownika w swoich planach. Magdalena Nykiel Udanych wakacji!;) -- UWAGA! Artykuły, opracowania oraz inne treści publikowane na tej stronie, o ile nie zostało to zaznaczone inaczej, są własnością Magdaleny Nykiel i ich wykorzystanie, kopiowanie i przetwarzanie we fragmentach lub całości bez pisemnej zgody autorki jest zabronione.

wyjazd z kotem na weekend